czwartek, 16 grudnia 2010

test ciążowy

Internet to takie dziwne coś, w czym można znaleźć chyba wszystko.
I tak na przykład, dziewczętom niepewnym swego dalszego losu internet oferuje możliwość zrobienia sobie wirtualnego testu ciążowego.
Zaintrygowało mnie to wielce, więc wygoglowałam takowy i przystąpiłam do dzieła.
Niestety kłamali ci, którzy twierdzili, że będzie to polegać na nasikaniu na komputer. Otóż cała rzecz jest o wiele trudniejsza, trzeba bowiem odpowiadać na dziwne pytania, a niektóre z nich [uwaga uwaga] posiadają więcej niż dwie możliwości odpowiedzi. To zdecydowanie podnosi poziom trudności. A przecież taki test i tak wymaga ogromnego skupienia, bo to nie o byle błahostkę chodzi! I nie tak łatwo jest odpowiedzieć na pytanie "czy uprawiałaś seks?".
W każdym razie wysiliłam umysł i udzieliłam odpowiedzi na wszystkie pytania. Wielce szczęśliwa oczekiwałam na rezultat, ciekawość wprost mnie zżerała. W iluż to procentach jestem w ciąży??? Czy jeśli wyjdzie 50%, to będzie to oznaczać, że urodzę za 4,5 miesiąca???
Niestety nie dowiedziałam się, czy jestem w ciąży czy nie, bo gdy komputer już wszystko podliczył i przeanalizował, to okazało się, że aby poznać wynik, muszę wysłać smsa za 6,70zł. No to sorry, ale nie.

Na szczęście znalazłam i inny test. Ten wręcz poraża prostotą. Jest tak banalny, ze nie ma sensu go opisywać, Zróbta same:)

http://www.joemonster.org/art/8073/Interaktywny_test_ciazowy

3 komentarze: