wtorek, 6 sierpnia 2013

pregnant

Jest za ciepło. Mój mózg nie potrafi działać przy letnich temperaturach. Przegrzewa się i dziwne myśli mi tworzy.
Dziś na przykład rozmyślałam o swoim instynkcie macierzyńskim. 
Hormony nie słuchają głosu rozsądku i domagają się rozmnożenia. Na szczęście ja słucham głosu rozsądku i nie ulegam biologicznym popędom.
Rozmyślania o ewentualnym posiadaniu kiedyś tam potomstwa sprowadziły się do takiego toku myślowego:
będę w związku (niemal) idealnym -> będziemy chcieli mieć rodzinę -> postaramy się o dziecko -> zajdę w ciążę -> będę niesamowicie szczęśliwa -> nie będę mogła tego uczcić trunkiem wysokoprocentowym ERGO muszę z tej okazji napić się zawczasu :)

P.S. nie wiem co siedzi w mojej głowie...