Kształt twój kulisty wabi już z daleka
zapach mąci zmysły
zniewala człowieka
Coś nie pozwala odejść i zapomnieć
stoję przed cukiernią
zaraz mogę omdleć
Kupię cię, o pączku, kupię za dwa złote
i w twym słodkim brzuszku
zęby swe zatopię
Czy jesteś napełnion dżemem czy budyniem
oprószon cukrem
czy w lukru pelerynie
Każdego cię kocham i każdego wielbię
bo w słodkich rozkoszy
prowadzisz mnie głębię
Tyś lepszy niż każda z używek mi znana
lepszy niż alkohol
seks czy marihuana
Dzięki twemu wsparciu więcej mam krągłości
brzuch, biodra i uda
tobie to zawdzięczam, pączku, ma miłości!


