Jednak po paru próbach stworzenia sensownego posta doszłam do wniosku, że muzyka obroni się sama. Może tym postem przypomnę komuś zapomnianą piosenkę. Przedstawiam więc kilka numerów, przy których dziś spędziłam popołudnie. Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich, którzy regularnie oglądali programy Clipol i 30 ton :)
Na początek młody Marcin Rozynek i zespół Atmosphere
Piosenka nr.2- mój faworyt jeśli chodzi o młodzieńcze marzenia o miłości ;)
A na koniec niezastąpiona Beata w duecie (uwielbiam to śpiewać, gdy mnie nikt nie słyszy)
mogłabym wrzucać kolejne piosenki bez końca...