czwartek, 3 marca 2011

DO PĄCZKA

Kształt twój kulisty wabi już z daleka
zapach mąci zmysły
zniewala człowieka

Coś nie pozwala odejść i zapomnieć
stoję przed cukiernią
zaraz mogę omdleć

Kupię cię, o pączku, kupię za dwa złote
i w twym słodkim brzuszku
zęby swe zatopię

Czy jesteś napełnion dżemem czy budyniem
oprószon cukrem
czy w lukru pelerynie

Każdego cię kocham i każdego wielbię
bo w słodkich rozkoszy
prowadzisz mnie głębię

Tyś lepszy niż każda z używek mi znana
lepszy niż alkohol
seks czy marihuana

Dzięki twemu wsparciu więcej mam krągłości
brzuch, biodra i uda
tobie to zawdzięczam, pączku, ma miłości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz