Nie lubię poezji. Skutecznie obrzydzono mi ja przez lata nauki. Proza bardziej do mnie przemawia.
Jest jednak jedna poetka, którą wielbię. Gdy sięgam po jej wiersze, to czuję, że czuję. Choć czasem czuję może zbyt mocno i zgubnie.
Z wielu powodów i dla smutków wielu
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich, siwozłotych szyszek
Sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę.
Gdzieś to czytałam albo mi sie śniło:
"Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
Poduszke z chmielu gdy sobie umościsz,
Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości"...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz